KRÓLOWO POLSKI CHROŃ SWÓJ NARÓD arrow CZY MOŻNA POZOSTAĆ OBOJĘTNYM



Licznik strony:

Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
CZY MOŻNA POZOSTAĆ OBOJĘTNYM PDF Drukuj E-mail
Jezus umiera na krzyżu za każdego i każdą z nas. Krzyż jest zatem największym i najbardziej wymownym znakiem Jego miłosiernej miłości, jedynym znakiem zbawienia dla każdego pokolenia i całej ludzkości

Jan Paweł II

Czy można pozostać obojętnym wobec takiego dowodu miłości?






Było wielu filozofów, mędrców i rewolucjonistów na planecie Ziemia, ale żaden nie potrafił przeprowadzić człowieka przez grób. Tylko Jezus Chrystus - Ten, któremu cześć oddają anielskie duchy, otwiera bramę śmiercii prowadzi do życia w obfitości, tu na ziemi
i tam po śmierci - w niebie.
Nie ma takiego specjalisty, który mógłby uzdrowić poranione i zniewolone ludzkie serce, bo to serce może przemienić tylko Ten, kto je stworzył.
Z Krzyża Chrystusowego płynie mądrość, światło i moc.
Krzyż to drogowskaz ku prawdzie, ku boskim i ludzkim cierpieniom, ku życiu...Kapliczki i krzyże stawiane przy drodze przetrwały do dziś jako znak wiary naszych ojców i naszej tradycji. To jest nasze bogactwo wiary i kultury narodowej. Bądżmy wierni temu dziedzictwu .


Czasy się zmieniły, mówią. Znaczy co się zmieniło? Czy człowiek nie ma już prawa do Boga, do swojego Stwórcy i Zbawcy? Nie ma już prawa? Bardzo się boją Boga siły ciemności skoro krzyż jest znów zaatakowany a może im się wydaje, że już się nie muszą bać, że Bóg jest pokonany już w człowieku i można uderzyć także w jego znak, w krzyż. Chciałoby się przypomnieć tylko, że już nie żyją ci, którzy głosili, że Bóg umarł. Bóg dalej prowadzi swoje dzieło na ziemi, że już od dawna nie żyją ci, co chcieli tworzyć siłą społeczeństwo bez Boga. Już ich wielokrotnie wskazano jako odpowiedzialnych za zbrodnie i cierpienia, a ich dzisiejsi towarzysze z uporem chcą kontynuować ich dzieło. My wiemy, że to bojaźń Boża jest początkiem mądrości, aby tę mądrość rozpoznać trzeba znać Bożą drogę - to także początek mądrości. warto przeczytać lub posłuchać całą homilię Abp. A.Dzięgi

Człowiek jest istotą społeczną i ma prawo organizować swoje życie czy we wspólnocie religijnej czy jako obywatel konkretnego Państwa. Każda z tych dwóch społeczności ma obowiązek stanowienia praw, odpowiadających potrzebom i aktualnej sytuacji swych członków i dla ich prawdziwego dobra. Ponadto prawo ludzkie musi być godziwe, sprawiedliwe, celowe i potrzebne, a także możliwe fizycznie i moralnie do wypełnienia.





Nie możemy przecież zapomnieć słów Wielkiego Papieża - Jana Pawła II wypowiedzianych przed dziesięciu laty pod Giewontem: "'Będą patrzeć na tego, którego przebili' - te słowa kierują nasz wzrok ku krzyżowi świętemu, ku drzewu krzyża, na którym zawisło zbawienie świata. 'Nauka bowiem krzyża - jak pisze św. Paweł - która jest głupstwem dla świata, dla nas jest mocą Bożą' (por. 1 Kor 1, 18). Rozumieli to dobrze mieszkańcy Podhala. I kiedy kończył się wiek XIX, a rozpoczynał współczesny, ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. Rzec można, że ten jubileuszowy krzyż patrzy w stronę Zakopanego i Krakowa, i dalej: w kierunku Warszawy i Gdańska. Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. Chcieli wasi ojcowie, aby Chrystusowy krzyż królował w sposób szczególny na Giewoncie (...)
Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwalajcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz (...).
Niech ten krzyż tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy i gdzie są nasze korzenie.
(Zakopane, 6 czerwca 1997 r.).




NIE MA WIĘKSZEJ MIŁOŚCI OD TEJ, GDY KTOŚ ŻYCIE SWOJE ODDAJE ZA PRZYJACIÓŁ SWOICH
( J 15, 13 )
Chrystus bez Krzyża nie jest Chrystusem Ewangelii. Bez Krzyża być może jest Chrystusem teologów (tych, którzy podejmują specjalistyczną analizę, lecz nie są zdolni do podejmowania Bożej syntezy teologicznej) i socjologów, Chrystusem pisarzy i dziennikarzy, ale nie jest Chrystusem Zbawicielem, nie jest Chrystusem najwyższej Miłości- jak to przepowiedział Izajasz- który zbawia nas swoimi śmiertelnymi ranami (por.Iz 53,5, który na drzewie Krzyża niesie grzeszników ku Ojcu, oczyszczając ich po drodze we KRWI swojej. Chrystus bez Krzyża może być co najwyżej Mistrzem i wzorem do naśladowania, przewodnikiem, reformatorem, działaczem społecznym i rewolucjonistą jak to o Nim głosi dziś tzw. teologia wyzwolenia. Bez Krzyża może On być wszystkim, ale nigdy nie TYM, który prowadzi człowieka od
ŚMIERCI DO ŻYCIA, SAM UMIERAJĄC I ZMARTWYCHWSTAJĄC

/por. Fr. Blachnicki - KWC, Bp J. Pietraszko /

Ks. Blachnicki wiedział, że „prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się od zrozumienia tajemnicy krzyża” i że wszystko, co dzieje się w królestwie Bożym, w krzyżu ma swoje źródło i z nim jest nieodłącznie związane.
Odkupienie przynosi nam nie tylko wyzwolenie od ciemności błędu i od lęku, ale przede wszystkim od egoizmu, od egocentrycznej miłości, która stanowi najgłębsze źródło wszelkiej niewoli. Z powodu niej bowiem nie tylko człowiek dla człowieka staje się przedmiotem manipulacji, ale także nie może w wolności urzeczywistniać sam siebie.
KDK 24 mówi, iż "człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego".

NIE MA CHRZEŚCIJAŃSTWA BEZ KRZYŻA
Chrześcijanie, którzy odrzucają krzyż, są "ateistami" - to jedna z myśli zawartych w rozważaniach Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum (2008r.) Ich autorem po raz pierwszy w historii jest biskup z Chin - ks. kard. Joseph Zen Ze-kiun, ordynariusz Hongkongu. "Istnieją odważni ateiści, którzy gotowi są poświęcić się rewolucji: skłonni są objąć krzyż, ale bez Jezusa. Wśród chrześcijan są 'ateiści', którzy przyjmują Jezusa, ale bez krzyża. Otóż bez Jezusa krzyż jest nie do wytrzymania, a bez krzyża nie można rościć sobie prawa do bycia z Jezusem" - napisał ks. kard. Joseph Zen Ze-kiun w medytacji przy VII stacji Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum: "Jezus obciążony krzyżem".

czytaj dalej

BEZ CHRYSTUSA NIE MA CHRZEŚCIJAŃSTWA

Centrum wiary chrześcijańskiej to Jezus Chrustus .Zasadniczym elementem , który odróżnia chrześcijaństwo od pozostałych religii monoteistycznych (judaizmu i islamu) jest wiara w Jezusa Chrystusa – Syna Bożego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Zarówno dla judaizmu, jak i dla islamu jest nie do przyjęcia, aby Bóg, który jest czystym duchem, samą świętością, przyjął materialne ciało, niejako "zmieszał się" z elementem ziemskim, który zawsze był postrzegany jako coś gorszego od tego, co duchowe
czytaj całość

O KRZYŻU:
Najwyższe dobro Odkupienia świata zostało wyprowadzone z Krzyża Chrystusa i stale z niego bierze swój początek. Krzyż Chrystusa stał się źródłem, z którego biją strumienie wody żywej. W nim też musimy postawić na nowo pytanie o sens cierpienia i odczytać do końca odpowiedź na to pytanie.
Jan Paweł II, List apostolski „Salvifici doloris”, n. 18

Właśnie w tajemnicy Krzyża objawia się w pełni niepowstrzymana potęga miłosierdzia Ojca Niebieskiego. Aby pozyskać na nowo miłość swojego stworzenia, zgodził się zapłacić najwyższą cenę krwi swojego Jednorodzonego Syna. Śmierć, która dla pierwszego Adama była znakiem skrajnej samotności i niemocy, przekształciła się w ten sposób w najwyższy akt miłości i wolności nowego Adama.
Benedykt XVI, Orędzie na Wielki Post, 2007 r.





Czy można pozostać obojętnym wobec takiego dowodu miłości?

Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany-



(Pieśń religijna a zarazem świadectwo i wyznanie naszej wiary)


1. Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany
Za żadne skarby świata,
Bo na nim Jezus ukochany
Grzeszników z niebem brata.

Ref.: Nie zdejmę Krzyża z mego serca,
Choćby mi umrzeć trzeba,
Choćby mi groził kat, morderca,
Bo Krzyż to klucz do nieba.

2. Nie zdejmę Krzyża z mojej duszy,
Nie wyrwę go z sumienia,
Bo Krzyż szatana wniwecz kruszy,
Bo Krzyż to znak zbawienia.

Ref.: A gdy zobaczę w poniewierce
Jezusa Krzyż i ranę,
Która otwiera Jego Serce,
W obronie Krzyża stanę.



Modlitwa - egzorcyzm krzyża benedyktyńskiego

Crux sacra sit mihi lux
Non draco sit mihi dux
Vade retro satana
Non saude mihi vana
Sunt mala quae libas
Ipse venea bibas

Tłumaczenie
Krzyż święty niech będzie mi światłem
Niech diabeł nie będzie mi przewodnikiem
Idź precz, szatanie
Nie kuś mnie do próżności
Złe jest to, co podsuwasz
Sam pij swoją truciznę



CZY KRZYŻ MOŻE BYĆ NIELEGALNY????


Czy można pozostać obojętnym wobec takiego dowodu miłości?





KRZYŻ ŚWIĘTY W STALOWEJ WOLI
( ....Krzyż został poświęcony. W nim znajdują się lęki i nadzieje mieszkańców Stalowej Woli. Dlaczego więc ma zostać usunięty? - pyta Ks. Bp. E. Frankowski. Wyjaśnia też, że obecny krzyż stoi w miejscu poprzedniego. - W tym miejscu byli traceni ludzie. Tam są kości ofiar I i II wojny światowej. więcej

MOJA REFLEKSJA: NIECH ON TAM POZOSTANIE (ZA NAUCZANIEM BŁOGOSŁAWIONEGO J.PAWŁA) II








 

 
 

Krzyż sprzed katedry w Port-Au-Prince.. Haiti